Po ponad rocznej przerwie zdecydowaliśmy się zaktualizować Polskie P4P. Dość długo, ale stało się tak nie bez powodu. W naszym rodzimym boksie zawodowym, z drobnymi wyjątkami, działo się niewiele istotnych wydarzeń, które mogłyby znacząco przemodelować nasze zestawienie. Stąd dość długo zwlekaliśmy z nową odsłoną.
W ostatnich kilku miesiącach możemy odnotować garść ważnych pojedynków, które miały wpływ na ostateczny kształt rankingu. Różański stracił pas, Masternak zaliczył kiepski występ z Massonem. Swoje potyczki z wymagającymi rywalami przegrali Sulęcki i Szeremeta. Z drugiej strony mamy Cieślaka dopisującego do rekordu kolejne czasówki oraz „młodych wilków” Knybę i Wołczeckiego, którzy odnotowali ważne dla ich kariery wygrane. Jest też Czerkaszyn oraz Wrzesiński, którzy odbudowują swoje pozycje po porażkach.
Powyższe, to najważniejsze wydarzenia, które przyczyniły się zmian w Polskim P4P. A jest ich sporo. Najlepszą dziesiątkę opuścili Szeremeta, Stępień oraz Welter. Po ponad czteroletniej przerwie do rankingu powrócił Parzęczewski. Mamy też dwóch debiutantów, Knybę oraz Wołczeckiego. Ten ostatni wszedł do top 10 z przytupem, debiutując na piątej pozycji. Jednak najważniejsza zmiana, to lider zestawienia. Po ponad dwóch i pół roku przerwy ponownie został nim Michał Cieślak, który zdetronizował „Mastera”.
Listopadową aktualizację typowało 14 reprezentantów Ekipy PWR, którzy łącznie wskazali 18 zawodników. Tylko trójka z nich (Cieślak, Masternak, Czekraszyn) znalazła się na listach u każdego typującego. To pokazuje, że wskazanie podium okazało się względnie łatwe, schody zaczęły się od miejsca czwartego.
Po szczegóły Polskiego P4P zapraszam na stronę.
Marek Rugowski
